29 XI

Autor: Słownik Polny, Gatunek: Poezja, Dodano: 29 listopada 2017, 12:52:41

29 XI


Znów śnieg pada, jak kiedy przełom listopada

zabijaliśmy sunąc po odległych śladach

wypraw w krainy dzikie, wilgotne, do jungli

ciał nagich, nad stadami norm moralnych – kundli

na mieszczańskim łańcuchu pieniących się w złości,

że nikt ich nie nakarmił kiełbasą miłości.

 

Topnieją na ulicach, spływają rynsztokiem

pseudogwiazdki śniegowe gdy wewnętrznym okiem

oglądam przeszłość bliską spojoną z daleką;

i jeśli też oglądasz, to wędrując rzeką

oba nasze spojrzenia zgubione jak canoe

spotkają się pośrodku uczuć oceanu.

 

Twoje, pewnie odarte z wszystkich świata uciech

zapyta: Gdzie ty byłeś, gdy mi pociąg uciekł?

Moje, w zmierzchnich barw resztkach, którymi otula

wczesna starość odpowie, że koń mi okulał

kiedy pędziłem błoniem, i oba spojrzenia

będą kroplami winy w dzbanie niespełnienia.

 

Komentarze (2)

  • Ciepły wiersz "na niepogodę":)

  • gdzie ty byłeś? to moje ulubione powiedzonko:)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się