Dzień matki

Autor: Słownik Polny, Gatunek: Poezja, Dodano: 26 maja 2017, 16:10:26

Dzień matki


Pewien starszy pan długo stał przy półce w księgarni

jakby w podróż miał ruszyć do Paryża lub Narni,

w końcu się zdecydował, kupił dziennik opasły

i wyruszył po przeszłość, światła miasta pogasły.

 

W tym dzienniku dziewczyna zapisała: „Konwalie

pachną uderzająco, kocham się w kimś fatalnie";

pan posmutniał i upił kilka kropel koniaku,

bo rozpoznał się w owym nieznajomym chłopaku.

 

Potem były w dzienniku perypetie z maturą,

egzaminy na studia i wakacje nad Bzurą,

piękno pierwszych uniesień, prawdy żywo skłamane;

pana nad tym dziennikiem zastał majowy ranek.

 

Za oknami konwalie wciąż pachniały tak samo,

pies polizał mu rękę, pan wyszeptał: „Już mamo

kończę, to wciągające, ale egzamin zdałem;

chyba wyśpię się teraz, wiedz – nic złego nie chciałem".


Pewien starszy pies długo lizał dłoń, potem zawył,

więc pan zebrał się w sobie, dziennik jakoś odstawił,

nalał mleka do misek, pies zamerdał ogonem.

I to wszystko,  gdy wszystko jest od dawna skończone.

Komentarze (3)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się