*** (Nareszcie śnieg pada …)

Autor: Słownik Polny, Gatunek: Poezja, Dodano: 08 stycznia 2019, 15:26:45

*** (Nareszcie śnieg pada ...)


Nareszcie śnieg pada! Na podłe relacje

Z pokoju ucieczek, gdzie krótkie wakacje

Behemot zamienił na bezczas, więc normą

Jest chęć zaistnienia przez chwilę pozorną:

Reporter, kamera, tragedia – fałsz łzawy.

 

Nas oczy niech niosą hen, precz od Warszawy,

Od zgiełku i grozy. W dolinie Roztoki,

Na szlaku zamkniętym, po śniegu głębokim

Kot przeszedł w rakietach, w schronisku na sali

Ogólnej pięć dziewczyn, w nich ogień się pali.

 

Tkwią w obu wymiarach zawisłe w scenerii

Lawiny wydarzeń: tu Źleb Żandarmerii,

Tam szkoła, Koszalin i tlenek w beztleniu,

Więc jakże strzec wiary, nie ulec zwątpieniu?

Behemot rozlewa palinkę do szklanek,

 

Ciemnieje za oknem zimowy atrament,

Rozbiera nas ciepło, nikomu nie chce się

Kołatać do wyjścia, bo kto się wyniesie

Na stronę odwłoczną - na tego zagłada

I powrót w nieznane. Śnieg pada. Śnieg pada.

 

Komentarze (1)

    • ZiKo .
    • 08 stycznia 2019, 16:14:58

    Los jest okrutny, że podsuwa nam takie tematy.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się