*** (Skiń na mnie …)

Autor: Słownik Polny, Gatunek: Poezja, Dodano: 10 kwietnia 2019, 10:48:08

 

*** (Skiń na mnie ...)


Skiń na mnie, jeśli brodzisz z półuśmiechem dawnym

w tematach kawiarnianych rozmów o istocie

pojęć demoniejących w wietrze dziejów, co cię

kosztuje gest skinienia? W pejzażu niejawnym

 

znaki tracą znaczenia, przypadkowe bile

toczą się bez porządku, więc mojej pamięci

możesz uchylić wieko; stamtąd, z krain śmierci,

wyfruną rozedrgane, stubarwne motyle.

 

Jeśli statek pijany i parowóz czarny,

sztandar czerwony, tango, i cygański romans

kochasz prawdziwie - nie bądź widziadłem cmentarnym,

 

ożyj! Za stołem karczmy komandor mitoman

będzie ci druhem wiernym, spójrz oczyma sarny:

jednaka nasza dola i pospólna soma.

 

Komentarze (19)

  • Oj, Słownik, Słownik, z mojej pamięci nie wyfrunęły motyle, tylko stary wierszyk napisany podczas nocnego seansu, bez udziwnień natchnionych :)

    Wyglądał mniej więcej tak:


    czego ryczysz?!


    co?!
    nie wiedziałaś?
    że ja to ktoś inny?

    trzeba było czytać
    Rimbaud w przedszkolu

    nie jestem jasnowidzem
    ale ciebie dostrzegam
    wyraźnie widzę

    nie bój się
    nie zjadam surowego mięsa

    przyprawiam
    pieprzem
    później wpierdalam

    żywcem
    twarde suki
    klasy pierwszej

    ogryzam kości
    nie ma twardych ludzi

    są tylko mięczaki
    i skorupiaki

    nie rycz!
    kocham cię!



    Dobra, już Cię nie męczę. Albo nie, pomęczę trochę, jeśli obiecasz, że skomentujesz fragment, który za chwilę bym wkleił. Ciekaw jestem Twojej opinii. Masz ochotę na mały spacer przez męki piekielne? :) Byłby to spacer po pięciu prozaicznych stronach w stylu Times New Roman, czcionka 14, interlinia 1,15. Co Ty na to?

    Jeżeli odmówisz, trudno. Przeżyję jakoś, choć ciężkie to będzie dla mnie doświadczenie :)


  • Fajnie, że można znów czytać wiersze Słownika. Dla mnie to wielka przyjemność.

  • Czyta się płynnie.

  • Pan Slownik, tak, ten Pan przez wielkie P, jest arcymistrzem takich form, ktore tu prezentuje od czasu do czasu. Sa to proby zawsze inteligentne, ogromnie zgrabne i sprawne jezykowo, czesto operujace ukryta aluzja. Niewielu tak potrafi pisac. A ze jest to poza nurtem wspolczesnej poezji… Pies to drapal.


  • Płynie rzeczka współczesnej poezji,
    w wodzie rybki, a żabki w koszykach,
    prąd tej rzeczki kogoś porwał, coś niesie,
    coś tam wpadło doń w agrobiznesie,
    lecz gdy w świetle gwiazd i księżyca
    sunie okręt co poezję przemyca,
    super jacht Polnego Słownika -
    on dopiero nas głęboko zachwyca...

    Pies go drapał, lecz nie podrapał,
    kot go łapał, ale nie złapał,

    ach, Słowniku, pisać miej zapał!

    :)

  • Panie Wezuwiuszu szanowny, ja to wszystko, no, może prawie wszystko, co pan napisał rozumiem. Nie zgodzę się tylko z jednym, a mianowicie z tym, że forma może być odklejona od współczesności. Może oczywiście, ale nie w tym rzecz. Czym jest współczesność, to skomplikowana sprawa. Kompletny galimatias. Odkładam ten problem na bok.

    Za przykład niech nam posłuży Kościół. Dlaczego coraz więcej młodych ludzi przestaje do niego chodzić? Z wielu powodów, ale moim zdaniem, najważniejszy jest ten, że rytuał, który tam się odprawia, przestaje do nich cokolwiek mówić i znaczyć. Język, którym posługują się księża jest niezrozumiały. Co mają sobie myśleć młodzi ludzie, gdy, dajmy na to, widzą na obrazie świętego Jerzego, który walczy ze smokiem? W średniowieczu żyły oczywiście smoki, ale w XXI wieku? Większość z nich puka się w głowę, pragnąc zlokalizować stwora, niestety ze skutkiem wiadomym. Gdyby natomiast święty Jerzy przebijał włócznią smartfon, o!, to byłoby coś :)


  • (Nie "pisać miej", a "do pisania miej", taka mała autopoprawka).

  • No ok, a czy Adam Zagajewski jest w nurcie?'no nie jest, i dlaczego polscy poeci tak nienawidzą, cytuję, nienawidzą?'

  • Co to jest soma?

  • Soma to taki skrót od powiedzonka "soli mało". Przecież Pan Słownik podpowiedział Ci w wierszu, pisząc w ostatnim wersie: "posólna soma". Posólna, bo wywodząca się od soli. a że tylko posolona, to znaczy, że za mało słona. Soma. Soli mało. Nikt o to nie zapytał, bo każdy wie, tylko nie Ty, Janie. Aż dziwne...

  • Skiń na mnie to znaczy posól mnie. Skinięcie to taki gest wykonywany podczas solenia. Soma oznacza, że gest był mikry. Objaśniłam i mówię dobranoc.

  • lepiej polubmy taki smak:)

  • Dobranoc, Małgorzato. Chciałbym umieć tak wszystko wychwycić, jak Ty.

  • Gdybym był młodą poetessą - byłbym się zarumienił i uśmiechnął;
    młodym poetą - spojrzał chmurnie i w sercu rósł od pochwał i Państwa facecyj :)
    Ale żem już był przekroczył granicę, którą św. Augustyn uznał za prolog ultima thule, to ograniczę się do podziękowań za uwagę :)

  • poeta,plecie
    poeta-pecie.

  • plecie poecie?

  • Zagajewski. Adam Zagajewski faktycznie nie jest w nurcie. Pisze poezję estetyczną. Pisze poezję powtarzalną, w estetyce.

  • Warsztatowo jest estetyką mistrzowską przez powtarzalność. Prowadzi w wierszu do trzech, często trzech fraz, które można zobaczyć. Po prostu.

  • Czasem podczytuję komentarze. I tak sobie myślę, skąd oni znają odpowiedzi na wszystkie pytania? Przyznaję się, nie znam. Natomiast, mam straszne braki z literatury wojennej, strategie mam na myśli, nie daty. Krótko i zwięźle, omijałam. Ostatnio przyszło mi do głowy, że może mąż Katarzyny, zamordowany potem przez jej kochanka wcale nie był takim idiotą, tyle, że Katarzyna leżąc i gapiąc się na bitwy toczone w łóżku, ołowianych żołnierzyków...

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się